
Wyczekiwana strzelanka MOBA firmy Valve, Deadlock, w końcu wyszła z cienia i może pochwalić się nowo odsłoniętą stroną Steam. W tym artykule szczegółowo omawiamy szczegóły związane z oficjalną premierą gry Deadlock, jej imponującymi statystykami wersji beta, unikalną mechaniką rozgrywki oraz kontrowersjami wokół podejścia Valve do standardów własnej platformy.
Deadlock oficjalnie pojawia się na Steamie
Po okresie intensywnej tajemnicy podsycanej przeciekami i spekulacjami Valve potwierdziło istnienie Deadlock i udostępniło oficjalną stronę sklepu Steam. Zamknięta wersja beta osiągnęła niedawno szczytową liczbę 89 203 graczy jednocześnie, co stanowi znaczny wzrost w porównaniu z poprzednim rekordem wynoszącym 44 512 graczy. Ten wzrost zaangażowania graczy podkreśla rosnącą popularność gry. Valve złagodziło także swoją wcześniej ścisłą poufność, umożliwiając otwarte dyskusje i streaming gry. Jednak pozostaje dostępna tylko na zaproszenie i we wczesnym dostępie, zawiera zastępczą grafikę i eksperymentalne elementy rozgrywki.
Unikalne połączenie gry MOBA i strzelanki
Deadlock łączy w sobie elementy gatunku MOBA i strzelanek, tworząc dynamiczną walkę 6 na 6. Zespoły walczą o kontrolę, odpychając przeciwników i jednocześnie zarządzając falami jednostek kontrolowanych przez sztuczną inteligencję na wielu alejach. Szybka akcja wymaga od graczy zrównoważenia dowodzenia swoimi oddziałami z bezpośrednią walką, wykorzystaniem częstych odrodzeń, zdolności strategicznych i ulepszeń. Opcje ruchu, w tym ślizganie się, doskakiwanie i zapinanie na suwak, dodają kolejnej warstwy taktycznej głębi intensywnym bitwom. W grze dostępnych jest także 20 unikalnych bohaterów, każdy z odmiennymi umiejętnościami i stylem gry, co zachęca do eksperymentowania i wspólnej rozgrywki.
Kontrowersyjne odejście Valve od wytycznych sklepu Steam
Co ciekawe, strona Deadlock na Steamie odbiega obecnie od wytycznych dotyczących sklepu Valve. Chociaż platforma zazwyczaj wymaga co najmniej pięciu zrzutów ekranu, strona Deadlock zawiera tylko jeden zwiastun. Ta niespójność spotkała się z krytyką, a niektórzy argumentowali, że Valve, zarówno jako deweloper, jak i właściciel platformy, powinna przestrzegać własnych standardów. Sytuacja ta nawiązuje do wcześniejszych kontrowersji, takich jak dodanie naklejek promocyjnych na stronie sklepu The Orange Box podczas wyprzedaży w marcu 2024 r. Te postrzegane podwójne standardy wzbudziły obawy co do uczciwości i spójności w ekosystemie Steam. Jednak wyjątkowa pozycja Valve komplikuje stosowanie tradycyjnych mechanizmów egzekwowania prawa. Czas pokaże, jakie będzie przyszłe rozwiązanie tych problemów.